|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kuszumai
Królowa Offtopiarstwa Arcymag
Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 7089
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: z podlasia... Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 16:32, 02 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Czasami można pooglądać odmóżdżacze, ale w małych ilościach, chyba, że ktoś trenuje z rodzeństwem to codziennie...
Niektóre są naprawdę śmieszne - tylko wkurzają mnie momenty głupoty nastolatek tak jak w niektórych książkach Cabot.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Wijara
Dyniowata Dewiantka Arcymag
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 2101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:38, 02 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
W serialach Disneya "śmiech z puszki" leci co rusz, a ile z tego jest zabawne, to same wiecie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Miriam
Konstabl Grafomanii Arcymag
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 1618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 18:18, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Byłam niedawno na grzybach. Komary mnie zaatakowały. Tak mnie teraz wszystko swędzi
Oprócz tego co chwila coś mnie płoszyło. A to jakieś padalce (nie wiem co to ale jakieś takie wężopodobne koło nóg mi się wiło), a to nieparzystokopytne wyskakiwały z krzaków. A ja jeszcze psa nie wzięłam do obrony. Samemu w lesie można się zawału dorobić
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wijara
Dyniowata Dewiantka Arcymag
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 2101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:01, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
W lesie wiecznie coś chrzęści, chroboczne, kwicze i rzęzi Trza się przyzwyczaić...
A zbierać grzybów nie znoszę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Miriam
Konstabl Grafomanii Arcymag
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 1618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:19, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ja lubię. To znaczy zbierać. Jak już nazbieram to nie chce mi się tego taszczyć. No i chodzenie na grzyby to jedyna okazja żebym sobie mogła spokojnie, bez pospiechu zapalić (choć mam już tyle lat, rodzice nadal nie wiedzą, i niech tak już zostanie). Zawsze mogę iść za stodołę, ale to strach. Szczególnie jak przypomnę sobie historię Mikki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wijara
Dyniowata Dewiantka Arcymag
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 2101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:00, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Oj taaaaak, stodoła to nie jest dobre miejsce
Miriam nie powiedziałaś, rodzicom, że palisz? Ale to wszak już od lat będzie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Optymistka^^
Bakałarz IV stopnia
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawaaa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:03, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Zbierać grzyby uwielbiam, chociaż robię to raczej nieczęsto
Z tym, że w lesie, w którym drzewa rosną w odległości conajmniej dwudziestu metrów. A wszystko dlatego, że wtedy nie ma pajęczyn między drzewami. Koszmarnie boję się pająków...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Miriam
Konstabl Grafomanii Arcymag
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 1618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:08, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Oj nie przesadzaj, palę od 4 lat (z przerwami). Rodzice jeno się domyślają. A jak się pytają wprost czy palę, to ja odpowiadam, "że i owszem palę" i się śmieje. Oni myślą że żartuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Optymistka^^
Bakałarz IV stopnia
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawaaa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:16, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Tradycyjnie: powiesz prawdę i nikt ci nie uwierzy
Miriam, ale wiesz, że palenie zabija?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wijara
Dyniowata Dewiantka Arcymag
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 2101
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:35, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
I jakby kto miał wątpliwości, to tak- alkohol też.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Miriam
Konstabl Grafomanii Arcymag
Dołączył: 08 Sie 2009
Posty: 1618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:38, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Łohohoh Aż tak często nie piję. Właściwie to rzadko i z umiarem Pale też znowu nie tak dużo (zależy od stresu w dany dzień)
Jestem taką sierotą, że pewnie umrę potykając się o własne nogi niż przez palenie i picie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mikka
Skarbnica Srebrnych Myśli Arcymag
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 2416
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Cieni Nocy... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 11:36, 05 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
A ja chcę opisać, coś co mnie ubawiło-wkurzyło dziś, gdy wstałam [nie napiszę rano, skoro godziny w jakich ja wstają podobno już się do rana nie klasyfikują].
Oto wstałam i poszłam zrobić sobie kawę. Spotkałam moją mamę w kuchni. Zwykle rano [nazwijmy umownie] jestem rozdrażniona, ale dziś byłam [i wciąż jestem] leniwie rozbawiona [ciężko nie być jak się śniło o tym, że się wygrało milion złotych - chociaż nie wiem co mi się porypało pod beretem]. W każdym razie stoję w kuchni, a moja mama wyskakuje mi [nie wiem czy to miało być chwalenie się czy co], że strzeliła focha na moją młodszą siostrę, Izę. Dobra, to chyba miało być chwalenie się, być może tym, że zwykle jej się ode mnie obrywa za to, że ją nadmiernie rozpuszcza. Ale na razie mniejsza z tym. W każdym razie, uznajmy, że się pochwaliła, że się do Izy nie odzywa. No i mnie lekko szlag trafił [lekko, bo wiem że moja mama jest niemożliwa]. No bo wiecie, ja rozumiem, że ona nie zawsze umie dać sobie radę i w ogóle, szczególnie że rzeczywiście Izę rozpuściła jak nie wiem, ale akurat wspomnienia tej metody wychowawczej nie cierpię. Serio, do bani, pamiętam jak miałam może z 9 lat a nasza mama potrafiła się wściec na mnie i moją starszą siostrę, i nie odzywać się do nas przez tydzień albo dwa. Dla mnie to jest chore.
Przegadałam ją z tego pomysłu [może nie zawsze lubię Izę, wiadomo, ale wcale jej nie życzę, żeby miała tak popieprzoną psyche jak ja] i zdecydowała, że zmieni jej karę, że przez miesiąc nie kupi jej żadnych słodyczy. Tu się zgodziłam, choć zgodnie ze swoim zwyczajem zaczęłam przewracać oczyma. No bo fajnie że uwierzę, że ta kara potrwa miesiąc, obstawiam najwyżej tydzień, maksymalnie półtora.
Czemu czasem mam wrażenie, że wszyscy którzy mnie otaczają są dziwni? A może to ja? Ech, co za los.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Villka
Arcymag.
Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2166
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z piątej gwiazdy na lewo Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 11:54, 05 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Hehehehe
Najgorsze/najzabawniejsze są szczególnie takie momenty, jak przytoczony: kiedy się okazujemy być bardziej racjonalni od własnego rodzica
Fajny sen swoją drogą
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Coya
Bakałarz III stopnia
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 671
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 13:27, 05 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ja właśnie wróciłam z dwutygodniowego wyjazdu z młodzieżą. "Właśnie" znaczy we wtorek, ale musiałam dodreptać do siebie po tym wszystkim.
Cieszę się, że jesteście, bo przywracacie mi wiarę w młodszych ode mnie
Nie będę pisać, co dokladnie nasi podopieczni wyprawiali, bo nie mam czasu, a poza tym nie chcę się znowu denerwować, ale w skrócie - uzależnienie od komórek - niektórym trzebaby je amputować i to razem z ręką, bo bez się nie da. Jak w końcu zabieralimy im komórki wieczorem (po ciszy, kiedy i tak był zakaz korzystania z telefonów), a oddawaliśmy po śniadaniu, to moje dziewczyny miały syndrom odstawienia (czy jak to się tam dokładnie nazywa) - w każdym razie zachowywały się jak narkoman na głodzie. Były prośby, groźby, awantury, próby przekupstwa, targowanie się itp. No paranoja po prostu...
A jeden gośc (prawie 18 - własnie to "prawie" jest tu kluczowe) pewnego pięknego dnia stwierdził, że wraca do domu, spakował się i nad ranem, nikomu nic nie mowiąc, wyjechał. Myślałam, że zawału dostanę - jak zresztą reszta kadry - cokolwiek by mu sie nie stało, to my byśmy za to odpowiadali. Przed sądem. Mogloby się skończyć więzeniem. A nawet jeśli nie, to z wyrokiem w papierach nauczyciel już może szukać sobie innego zawodu, bo nikt go nie zatrudni. A wystarczylo by, zeby powiedzial, ze chce wracać, skontaktowalibyśmy się z rodzicami, przysłaliby fax, ze biora za niego odpowiedzialność i naszym blogosławieństwem pojechałby do domu. Na szczęście kierownik i jego wychowawca znaleźli go na peronie i udalo im sie go przekonać, zeby jednak wrócił.
I tak przez ponad dwa tygodnie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Optymistka^^
Bakałarz IV stopnia
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawaaa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 14:31, 05 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Coya, to nie miałaś lekko
A z tym gościem to na prawdę niezbyt sympatyczna sytuacja, faktycznie coś mogło się stać i cała kadra miałaby równo przerąbane
Ech, zawsze znajdą się jacyś kretyni, którzy wpadają na durny pomysł i nie zastanawiają się co będzie dalej.
Moja siostra też jest uzależniona od komórki. Koleżanki z klasy też, do tego stopnia, że jedna z nich specjalnie kupiła spodenki na wf z kieszeniami, żeby nie musieć latać z telefonem w ręce, a jednocześnie się z nim nie rozstawać. To faktycznie jest już jakaś paranoja. Owszem, sama jestem w stanie od czasu do czasu pisać z kimś 24h na dobę, ale mam i takie momenty, że porzucam telefon w kącie na dwa tygodnie i mi to nie przeszkadza.
Mikka, oczywiście, że ty jesteś normalna Po prostu to cała reszta ma jakiś problem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|