|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Vienn'e
Adept II roku
Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nikąd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 8:01, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Wilk/Mąż Kryny odszedł, dając jej tym samym do zrozumienia, że dostała drugą szansę. Z Oroenem jest - wiemy tyle, że on ją strasznie kocha, ale nie wydaje mi się, żeby ona "chodziła z nim"? od tak sobie, dla zabawy czy z nudów. Miłość to też przyjemność. Z resztą chyba Kryna też coś do niego czuje, skoro tak za nim lata dniami i nocami, prawda? I myślę, że to na pewno Kryna musiała być tą jedyną Oroena, bo pojawił się w jej życiu od razu, kiedy zrozumiała, że musi iść naprzód
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
yukiyuki
Adept VII roku
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 8:03, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Myślę, że wampiry w Wiedźmie są raczej bardziej jak ludzie - wady, zalety, uczucia... I kochają jak ludzie - różnie. Jedni raz na całe życie, inni ciągle szukają. Kryna może po prostu miała szczęście, że znalazła dwa razy kogoś z kim chciała być. Poza tym, wcale nie było powiedziane, że Oroen pojawił się w życiu Kryny szybko... Ona mówiła, ze już od dość dawna sama żyje i cieszy się z odmiany - kiedy Wolha była u niej po raz pierwszy. Coś mi się zdaje, że z tym wilczkiem mieszkała już jakiś czas i dopiero potem zaakceptowała oroena w swoim życiu - kiedy pozwoliła odejść przeszłości...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mroczna88
Bakałarz I stopnia
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 11:53, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Luda... Tam nie ma nic o tym, że to na pewno Oroen. Jest tylko dziwnym, że kiedy Wolha obudziła się z koszmaru on znalazł się tam dość szybko. Wiemy, że Oroen kochał JAKĄŚ wampirzycę, która wyszła za innego i to wszystko. Ja tylko PRZYPUSZCZAM, że to mogłaby być Kryna. W końcu Wolha chyba zdziwiłaby się, że jeden ze Starszych mieszka z Kryną,nie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Vienn'e
Adept II roku
Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nikąd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 11:59, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ja i tak wierzę w siłę przeznaczenia, i dalej będę twierdzić, że tu o Krynę Oroenowi chodziło!!! Mówcie, co chcecie, ale mnie nie przekonacie!
....
A z tym, że Oroen się szybko znalazł w jej życiu, to wydawało mi się, że pojawił się od razu, jak tylko Kryna pomyślała, że jest już otwarta na coś nowego - tak się jakoś napatoczył - a jak wilk się przekonał, że znalazła to, czego zaczęła szukać, to powiedział papa i odszedł. Koniec bajki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mroczna88
Bakałarz I stopnia
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 12:09, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Dobra, doczytałam. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że to Oroen. Zmylił mnie fakt, że Wolha zwykle mówiła o nim po imieniu, a tak jest ciągle wymieniany "przyjaciel" Kryny. Ale w pewnym momencie jest, że na jej krzyk zlecieli się wszyscy domownicy. I tam była Kryna z Oroenem. I on zachowywał się tam całkiem jakby... no, mieszkał tam. I przyprowadził jej Smółkę, zabrał od Kryny światło...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
yukiyuki
Adept VII roku
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 12:19, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Mnie kompletnie nie interesuje kogo kochał Oroen i czy była to Kryna czy nie - romantyczne, ale nieistotne. Chodziło o to, że Kryna teraz kogoś ma, sama nie jest i pozwoliła odejść swojemu poprzedniemu facetowi, a raczej trochę czasu minęło od jego śmierci/przemiany w wilka do czasu aż związała się z kimś nowym. Czyli było to poparcie dla faktu, że Kryna raczej nie usychała z miłości dla swojego obecnego partnera i nie czekała na śmierć swego starego partnera... raczej to właśnie po tym "zwilczonym" wampirze niekoniecznie szybko doszła do siebie i pozwoliła na kolejną miłość...
Może niepotrzebnie wpisałam, że to Oroen, ale chodziło ogólnie o powyższy sens..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mroczna88
Bakałarz I stopnia
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 12:53, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
A to racja. Ja napisałam, że z tym nowym to ona jest chyba wyłącznie dla przyjemności, albo z wygody. Co jest dość przykre, jeśli to Oroen (w świetle tego, co wiemy z Kronik). Kryna sama mówi, że czuje jakby zdradzała i była zdradzona. Smutne. No i to wilk odszedł, a nie ona go puściła...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Vienn'e
Adept II roku
Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nikąd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 12:57, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Najważniejsze, że teraz są razem szczęśliwi? i żyją sobie spokojnie w małym domku w Dogewie. To Happy End poniekąd, więc cieszmy się ich szczęściem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mroczna88
Bakałarz I stopnia
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:36, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Czy Kryna jest szczęśliwa... Ciężko powiedzieć. W jakiś sposób pewnie tak, ale skoro mówi, że czuje, że zdradza i jest zdradzona - mało przyjemne uczucie. To chyba na zasadzie "łyżka dziegciu, całą beczkę miodu popsuje".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
yukiyuki
Adept VII roku
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:01, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Są tacy ludzie, którzy po odejściu ukochanej osoby nigdy nie chcą już się zakochać, a jeśli im się to zdarzy to przez długi czas mają poczucie, ze robią coś niewłaściwego. Chyba o to Krynie chodziło - że nie dochowuje wierności zmarłemu ukochanemu... A zdradzona pewnie czuje się dlatego, że wilk odszedł... Wydaje mi się, że raczej jest szczęśliwa - smutna trochę, ale jednak szczęśliwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mroczna88
Bakałarz I stopnia
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:12, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ale to chyba takie szczęście lekko zaprawione goryczą... Nie do końca szczęśliwe. Ciężko powiedzieć. Żeby to zrozumieć trzeba byłoby znaleźć się w takiej sytuacji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aliyah
Adept II roku
Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 59
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:37, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Z jednej strony rzeczywiście jest szczęśliwa, że znalazła nowego faceta. Tego jestem pewna, choć trochę cieszyć się musiała. Z drugiej strony czuła się zapewne jakby jej były odszedł po raz drugi. Ale na pewno szczęście ze znalezienia miłości przeważyło szalę, życie z wilkiem było tylko nijakim złudzeniem prawdziwego.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Aliyah dnia Pią 15:37, 13 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rosalie Soiree
Adept VII roku
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:51, 13 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Wydaje mnie się, że ogólnie jest szczęśliwa, ale zdarza jej się pochlipywać w poduszkę za panem Wilkiem. d; Ale wtedy ma kogoś, kto ją obejmie i pocieszy samą obecnością. Przynajmniej ja tak to odbieram. (:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Vienn'e
Adept II roku
Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nikąd Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 9:32, 14 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Oroen to porządny facet, co tu dużo mówić. Skoro Kryna już z nim jest, on na pewno da jej do zrozumienia, że dobrze zrobiła dopuszczając go do siebie i z pewnością pomoże jej zapomnieć o smutku. A przynajmniej będzie się starał. A jej były mąż/wilk, co prawda nie odejdzie w niepamięć, ale po jakimś czasie przestanie budzić aż tak bolesne wspomnienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
yukiyuki
Adept VII roku
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 7:15, 16 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Dokładnie tak Vienne. Każdy ma prawo do szczęścia, nawet starsze wampirzyce jak Kryna (to trochę przekręcona parafraza wypowiedzi samej Kryny
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|